czwartek, 18 czerwca 2015

Dunaj rekreacyjnie

Nad Dunajem nie można się nudzić... można za to leniuchować na zielonej trawce, biegać albo jeździć na rowerze promenadą, słuchać i bawić się na dość często organizowanych koncertach, upijać się drinkami w przybrzeżnych tawernach, (można tam również tańczyć do kubańskich rytmów) wynająć motorówkę, lub rower wodny i korzystać z chwil wolności, albo zafundować sobie rejs statkiem. Można też grillować i pływać siłą własnych mięśni... podziwiać przyrodę ale i architekturę, a nawet da się skoczyć na bungy za 99 Euro z tarasu 252 metrowej Wieży Dunaju... I pewnie można skorzystać z wielu jeszcze innych atrakcji, na przykład często skacze się z mostu do rzeki. My w weekend zaledwie grillowaliśmy i było bardzo fajnie!


Nasi znajomi - Monia i Meti, odkryli miejsce, w którym można korzystać z własnego grilla (są również miejskie miejsca do grillowania, ale trzeba je rezerwować telefonicznie z dużym wyprzedzeniem) i tam właśnie pojechaliśmy. Grillzone znajduje się pomiędzy Neue Donau - stacją metra linii U6, a Donau Insel - stacją metra linii U1. Towarzystwo jest tam dość zróżnicowane, pełno tureckich rodzin z grającymi w piłkę dziećmi, a nawet załapaliśmy się na widzów widowiska tanecznego, bodajże palestyńskiego. Ogólnie wesoło i kolorowo. Kiełbaski się trochę spaliły, ale i tak smakowały pysznie :)
Widoki zawsze inne. Tym razem Dunaj był trochę ponury, chmurny i burzliwy :)



Na poniższym zdjęciu miasteczko nad Dunajem: Donau City z siedzibą m.in. firmy STRABAG. Wysoki budynek po prawej, to najwyższa budowla Wiednia, DC Tower 1, o wysokości 250 metrów. 


Po lewej stronie od Donau City znajduje się Donauturm -  Wieża Dunaju. Jest super! Za wejście (a raczej wyjazd windą) trzeba zapłacić. Zawsze przy kasach każdemu robione jest zdjęcie, które później przy wychodzeniu wyświetla się na monitorze i jak się komuś spodoba, może sobie je kupić na pamiątkę. Jest w formacie 15x20 cm, z nadrukowaną datą i miejscem, całkiem fajne. Poza tym wieża ta pełnie trojaką funkcję - można tam po prostu pooglądać panoramę miasta z tarasu widokowego, a można też skoczyć na bungy, albo... zasmakować w specjałach podniebnej restauracji, która ma jeszcze dodatkową atrakcję - jest obrotowa. Siedząc przy jednym stoliku można zobaczyć cały Wiedeń dookoła. Oczywiście kręci się powoli, nie przeszkadza to nikomu, nawet jeśli ktoś ma problemy wysokościowe. Byłam tam dwa razy i dwa razy było pełno ludzi - do trzech razy sztuka :)


Kolejny budynek mijany w trakcie spaceru do metra, to kościół Franz von Assisi, na Mexicoplatz, po przeciwnej stronie rzeki.


I jeszcze przed wejściem do metra na Donau City (zdążyliśmy przed tymi deszczowymi chmurami) góruje nad wszystkim DC Tower 1.



A już za 8 dni największe wydarzenie na Dunaju - Donau Insel Fest, czyli Święto Wyspy Dunaju. 3dniowy festiwal, mnóstwo koncertów i atrakcji. Nie możne nas tam zabraknąć! Wstęp wolny i co więcej - można wnosić swoje piwo - byleby nie było w szkle ;) FREEDOM! :)

16 komentarzy:

  1. Obrotowa restauracja na wysokości do mnie przemawia. Tak samo jak Święto Wyspy Dunaju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już czekam na ten muzyczny weekend, zwłaszcza, że przyjeżdża Szczur :)

      Usuń
    2. O, to jeszcze lepiej! :) Trochę Wam zazdrosczę, tak torszeczkę... Bawcie się jak należy :)

      Usuń
  2. Dunaj zawsze myli mi się z Dunajcem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę inne oblicze Wiednia niż miałam okazję zobaczyć podczas krótkiej wycieczki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta różnorodność jest najciekawsza :)

      Usuń
  4. ten budynek wygląda kosmeicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie byłam nigdy w Wiedniu :) Ale w kula berlińskiej TV Tower też się obraca, chyba w ciągu godziny wykonuje pełny obrót :) Też sobie można posiedzieć z czymś dobrym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo! A ja jeszcze nigdy nie byłam w Berlinie. TV Tower wpisuję już na listę kolejnych "must see" :)

      Usuń
  6. W Stanach też miałam podobnie: wysoka wieża na którą wyjeżdzalo się, by ze 103 piętra podziwiac miasto, a wcześniej również robiono nam zdjęcia :) Grilik z Wami - BEZCENNE :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, Ty to tam miałaś widoki... Zwłaszcza wieczorową porą :) Zdjęcia masz rewelacyjne! :)

      Usuń
  7. W Stanach też miałam podobnie: wysoka wieża na którą wyjeżdzalo się, by ze 103 piętra podziwiac miasto, a wcześniej również robiono nam zdjęcia :) Grilik z Wami - BEZCENNE :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Z Alicją przez Wiedeń , Blogger